Sortujesz, segregujesz, a mimo to część śmieci i tak trafia do czarnego worka. I co potem? Otóż w Polsce coraz częściej odpowiedzią są spalarnie odpadów komunalnych – instalacje, które zamieniają to, czego nie można poddać recyklingowi, w energię elektryczną i ciepło. Brzmi trochę jak science fiction? A jednak to już rzeczywistość w kilku polskich miastach.
Ile spalarni odpadów funkcjonuje obecnie w Polsce?
W Polsce działa obecnie dziesięć dużych instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych (w skrócie ITPOK). Znajdziemy je w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Szczecinie, Białymstoku, Bydgoszczy, Rzeszowie, Koninie, Gdańsku oraz – od stycznia 2025 roku – w Olsztynie. Łączne moce przerobowe polskich spalarni odpadów komunalnych wynoszą około 1,4 miliona ton rocznie. To sporo, ale wciąż stanowi tylko część wszystkich odpadów komunalnych wytwarzanych w naszym kraju. Zgodnie z Krajowym planem gospodarki odpadami 2028, do 2034 roku niezbędne moce przerobowe instalacji termicznego przetwarzania odpadów powinny wzrosnąć do 4,2 miliona ton rocznie – właśnie dlatego planowane są kolejne inwestycje.
Warto wiedzieć, że zanim jakikolwiek odpad trafi do spalarni, powinien najpierw przejść przez system segregacji. Dlatego tak ważne jest prawidłowe sortowanie w domu – jeśli nie masz pewności, Gdzie Wyrzucić konkretny odpad, zawsze lepiej to sprawdzić niż wrzucać na chybił trafił. Termiczne przekształcanie odpadów ma bowiem sens tylko wtedy, gdy do pieca trafiają rzeczy, które faktycznie nie nadają się do recyklingu.
Jak działa spalarnia odpadów komunalnych?
Proces spalania w nowoczesnym zakładzie termicznego przekształcania odpadów wygląda zupełnie inaczej niż palenie śmieci na podwórku (czego oczywiście robić nie wolno). W komorze spalania temperatura osiąga od 850 do nawet 1100 stopni Celsjusza – to wystarczająco dużo, by rozbić większość związków chemicznych na proste, mniej szkodliwe substancje. Odpady trafiają najpierw do bunkra, skąd specjalny chwytak podaje je do paleniska. Ciepło powstające w procesie spalania podgrzewa wodę w kotle, wytwarzając parę, która napędza turbinę. Ta z kolei zasila generator elektryczny produkujący prąd. Część ciepła trafia też do miejskiej sieci ciepłowniczej.
Dla przykładu – krakowska Ekospalarnia pracuje w sposób ciągły na dwóch równoległych liniach, każdej o wydajności nominalnej 15,5 tony na godzinę. Produkuje około 100 000 MWh energii elektrycznej rocznie (tyle, ile zużywają krakowskie tramwaje) oraz około 1 miliona GJ energii cieplnej, co pozwala zaspokoić około 10% rocznych potrzeb systemu ciepłowniczego miasta.
Co ze spalinami i emisją zanieczyszczeń?
Czy te wszystkie toksyny ze śmieci nie lecą prosto do atmosfery? To chyba najczęściej zadawane pytanie dotyczące spalarni i – co zrozumiałe – budzi najwięcej obaw. Nowoczesne instalacje wyposażone są w wielostopniowe systemy oczyszczania spalin, które usuwają ponad 99% zanieczyszczeń. Jak to działa? Najpierw gazy odlotowe przechodzą przez reaktor, gdzie wstrzykuje się węgiel aktywny (wyłapuje metale ciężkie i dioksyny) oraz wapno (neutralizuje kwaśne składniki). Następnie pyły są wychwytywane przez filtry workowe lub elektrofiltry. Na końcu stosuje się jeszcze selektywną redukcję katalityczną (SCR) lub niekatalityczną (SNCR), by zredukować tlenki azotu przy użyciu amoniaku.
System oczyszczania spalin stanowi często znaczną część wartości całej inwestycji. Unia Europejska narzuca bardzo restrykcyjne normy emisji w ramach dyrektywy BAT (Best Available Techniques), a polskie ITPOK-i je spełniają. Wszystkie nowe spalarnie powstają właśnie w oparciu o standard BAT, czyli najlepsze dostępne technologie.
Co zostaje po spaleniu – żużel i popioły
Po procesie spalania zostają dwa główne rodzaje pozostałości. Żużel paleniskowy to stały, spiekany materiał zbierany na dnie komory spalania – stanowi około 20-25% masy pierwotnych odpadów. Po odpowiednim przetworzeniu można go wykorzystać jako kruszywo do budowy dróg czy wypełniania wyrobisk. Wyciąga się z niego też metale żelazne i nieżelazne, które wracają do obiegu jako surowce wtórne.
Popioły lotne i pozostałości z oczyszczania spalin to inna historia – zawierają skoncentrowane zanieczyszczenia i wymagają specjalnego traktowania. Zazwyczaj poddaje się je procesowi stabilizacji i zestalania, a następnie składuje na specjalnych składowiskach odpadów niebezpiecznych. To akurat minus – spalarnia nie rozwiązuje problemu odpadów całkowicie, tylko go zmniejsza i przekształca.
Spalarnia a recykling – czy to się wyklucza?
Tutaj dotykamy sedna sprawy i wielu nieporozumień. Spalarnia odpadów nie jest alternatywą dla recyklingu – jest jego uzupełnieniem. W hierarchii postępowania z odpadami na pierwszym miejscu stoi zapobieganie powstawaniu śmieci, potem przygotowanie do ponownego użycia, następnie recykling, a dopiero na czwartym miejscu inne formy odzysku, w tym odzysk energii w spalarniach. Na samym końcu jest składowanie. Termiczne przekształcanie odpadów komunalnych ma więc sens dla tych frakcji, które przeszły już przez sortownię i nie nadają się do żadnej formy recyklingu. Część z nich trafia do spalarni jako tzw. RDF – paliwo alternatywne wytwarzane z odpadów, które może zastępować węgiel nie tylko w spalarniach, ale też w cementowniach czy elektrociepłowniach.
Krajowy plan gospodarki odpadami 2028 zakłada dążenie do poziomu recyklingu 55% dla 2025 roku i 65% dla 2035 roku, a jednocześnie minimalizację składowanych odpadów do 30% w 2025 roku i zaledwie 10% w 2035 roku. Spalarnie mają pomóc domknąć tę lukę między tym, co da się poddać recyklingowi, a tym, co trafiłoby na składowisko.
Największe spalarnie odpadów w Polsce
Największą instalacją termicznego przekształcania odpadów komunalnych w Polsce jest rozbudowana Warszawska Wytwórnia Energii (dawniej ZUSOK) przy ulicy Zabranieckiej. Po modernizacji zakończonej w 2025 roku zakład dysponuje trzema niezależnymi liniami technologicznymi o łącznej wydajności około 265-300 tysięcy ton odpadów rocznie. Inwestycja kosztowała ponad 2 miliardy złotych.
Krakowski Zakład Termicznego Przekształcania Odpadów (Ekospalarnia) przy ulicy Giedroycia w Nowej Hucie ma wydajność 220 tysięcy ton rocznie. Został uruchomiony w 2016 roku, a jego budowa kosztowała około 666 milionów złotych netto. Poznański ITPOK Karolin przetwarza około 210 tysięcy ton odpadów rocznie, a Pro Natura w Bydgoszczy – około 180 tysięcy ton. Najnowsza instalacja – Port Czystej Energii w Gdańsku – ma zdolność przerobową około 160 tysięcy ton rocznie.
Czy spalarnie to dobre rozwiązanie dla systemu gospodarki odpadami?
Odpowiedź brzmi – to zależy. Jako element nowoczesnej gospodarki odpadami – tak, mają sens. Jako panaceum na wszystkie problemy ze śmieciami – zdecydowanie nie. Korzyści są oczywiste – zmniejszenie ilości odpadów trafiających na składowiska, odzysk energii, która w przeciwnym razie byłaby stracona, lokalne źródło ciepła i prądu niezależne od importu paliw kopalnych. Z drugiej strony – wysokie koszty budowy i konieczność zapewnienia stałego strumienia odpadów przez kilkadziesiąt lat.
Dla przeciętnego mieszkańca najważniejsza informacja jest taka, że nawet jeśli w twoim mieście działa spalarnia, segregacja śmieci ma sens. Po pierwsze, surowce wtórne są cenniejsze niż energia ze spalania. Po drugie, im mniej odpadów trafi do czarnego pojemnika, tym niższe mogą być opłaty za gospodarowanie odpadami. A po trzecie – każdy kilogram plastiku czy papieru, który zostanie poddany recyklingowi zamiast spaleniu, to mniejsze zużycie surowców naturalnych.
Przyszłość termicznego przekształcania odpadów w Polsce
W najbliższych latach możemy spodziewać się realizacji kolejnych inwestycji. Dotychczas zawarto umowy na dofinansowanie 17 projektów z Funduszu Modernizacyjnego – łączne wsparcie wynosi ponad 3 miliardy złotych. Wymagane nakłady inwestycyjne na infrastrukturę gospodarki odpadami do 2028 roku oszacowano w KPGO na około 17,4 miliarda złotych. Jednocześnie Unia Europejska coraz mocniej stawia na gospodarkę o obiegu zamkniętym i recykling, więc rola spalarni może się z czasem zmieniać.
Niezależnie od tego, jak potoczy się rozwój tej technologii, jedno pozostanie niezmienne – odpowiedzialna segregacja u źródła to fundament każdego systemu gospodarki odpadami. Spalarnia może być pożytecznym narzędziem, ale nie zastąpi świadomych wyborów każdego z nas.
Źródła
- Krajowy plan gospodarki odpadami 2028 – Uchwała nr 96 Rady Ministrów z dnia 12 czerwca 2023 r. (Monitor Polski 2023, poz. 702) – https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WMP20230000702
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Biuletyn Informacji Publicznej – Krajowy Plan Gospodarki Odpadami – https://bip.mos.gov.pl/strategie-plany-programy/krajowy-plan-gospodarki-odpadami/
- Krakowski Holding Komunalny S.A. – Informacja o Zakładzie Termicznego Przekształcania Odpadów – https://khk.krakow.pl/pl/ekospalarnia/informacja-o-zakladzie/
- Portal Teraz Środowisko – Warszawa: Rozbudowa Zakładu Unieszkodliwiania Stałych Odpadów Komunalnych – https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/Warszawa-rozbudowa-spalarnia-Targowe-odpady-komunalne-10425.html
- Portal Komunalny – dane o wydajnościach poszczególnych ITPOK w Polsce – https://portalkomunalny.pl/koniec-naboru-wnioskow-o-dofinansowanie-itpo-30-kwietnia-2024-554032/












